scenariusz przedstawienia o bracie albercie

Święty Bracie Albercie Ty najbardziej zagubionych i pogardzanych ludziach odkrywałeś ślady utraconego Bożego podobieństwa prosimy Cię, pomagaj nam odnajdywać się przy Chrystusie. Natchnij nasze serca łagodnością, abyśmy nawet w ludziach wrogich Bogu i Kościołowi dostrzegali zagubione dzieci Boże, które Jezus odkupił swoją Bracie Albercie” (GBA 1 937, 2: 60), „Z o krz ykiem: „O Bracie Józefie!” chwycił mię w objęcia, mocno przytu lił do serca i zaszlochał. Taką była Jego miłość brater- Scenariusz przedstawienia- „Na Olimpie naszej szkoły” (Mazowieckie Dni Kariery) Danuta Stopa. „Na Olimpie naszej szkoły” – scenariusz przedstawienia szkolnego. Scena 1. „Na Olimpie”. Narodziny bogów, którzy wyłaniają się z Chaosu. Tło stanowi muzyka, głos narratora. Schorowany brat Albert, "brat opuchlaków" jak go nazywano, zmarł 25 grudnia 1916 r. w Krakowie.Krótki życiorys św. Brata Alberta. Kiedy mowa o Adamie Bernardzie Hilarym Chmielowskim, to mowa o słynnym św. bracie Albercie Chmielowskim. Przyszedł na świat w miejscowości Igołomia pod Krakowem, 20 sierpnia 1845 roku. Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie. Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami. Módl się za nami, św. Bracie Albercie, – abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych. Módlmy się: Boże bogaty w miłosierdzie, Ty natchnąłeś św. Brata Alberta, aby dostrzegł w nonton film jan dara 2012 indonesia subtitles subscene. fot. Jakub Grabowski/Fundacja Lux Veritatis „Wciąż pytasz czemu” – to tytuł przewodniego utworu filmu „Nędzarz i madame” o św. Bracie Albercie Chmielowskim, który od soboty dostępny jest w internecie. Oficjalny utwór i teledysk wykonuje Andrzej Lampert, polski wokalista i współzałożyciel zespołu PIN. Producentem filmu jest Fundacja Lux Veritatis. Film wkrótce w kinach! W sobotę 23 października odbyła się internetowa premiera teledysku „Wciąż pytasz czemu”. To przewodni utwór filmu o św. Bracie Albercie Chmielowskim, który jeszcze w tym roku trafi do polskich kin. Reżyserem teledysku i autorem słów jest Witold Ludwig, reżyser filmu. Oficjalny utwór wykonuje polski wokalista Andrzej Lampert – współzałożyciel zespołu PIN, a także solista opery w Gratzu w Austrii. Z kolei autorem muzyki jest Jakub Lubowicz, polski kompozytor, a na co dzień kierownik Teatru Muzycznego Roma w Warszawie. fot. Jakub Grabowski/Fundacja Lux Veritatis Andrzejowi Lampertowi towarzyszy orkiestra, której przewodzi światowej sławy kwartet jazzowy Atom String Quartet. Jego skład to laureaci „Fryderyka”, prestiżowej nagrody polskiego przemysłu fonograficznego (2011 r.), oraz nominacji (2016 r.). Kwartet tworzą skrzypkowie: Dawid Lubowicz i Mateusz Smoczyński, altowiolista – Michał Zaborski oraz wiolonczelista – Krzysztof Lenczowski. fot. Jakub Grabowski/Fundacja Lux Veritatis Film „Nędzarz i madame” w reż. Witolda Ludwiga ukazuje losy Adama Chmielowskiego, artysty-malarza, który – w poszukiwaniu wolności i szczęścia – poświęca wszystko, nawet za cenę ofiary z samego siebie. fot. Jakub Grabowski/Fundacja Lux Veritatis Buntownicza natura i niezgoda na zło sprawiają, że nie tylko ucieka fortelem z carskiej niewoli ukryty w trumnie, ale w chwilach największej sławy porzuca świat sztuki, aby „umrzeć dla świata” i oddać się służbie ludziom. Jego tragicznych losów dopełnia załamanie duchowe, wydalenie z zakonu jezuitów oraz zamknięcie w zakładzie dla umysłowo chorych. Wkrótce jednak powstaje, jak feniks z popiołów, a wówczas – oszalały z miłości do drugiego człowieka – powraca w wielkim stylu jako Brat Albert – przyszły święty. fot. Jakub Grabowski/Fundacja Lux Veritatis – To nie jest scenariusz filmu historycznego, ale nie taki miał być w założeniu; jest oparty na historii człowieka, którego los bardzo doświadczył, ale też dokonał w nim głębokich przewartościowań duchowych. Ten czas dojrzewania do przemiany „Adama” w „brata Alberta” znakomicie wydobyty jest w scenariuszu, co więcej ta przemiana pokazana jest bardzo dyskretnie, na wskroś oryginalnie i atrakcyjnie. Nie jest to też sensu stricte scenariusz filmu biograficznego, choć osnuty wokół losów wyjątkowo pięknej postaci powstańca styczniowego i znakomitego malarza Adama Chmielowskiego, to bardziej koncentruje się na duchowych refleksjach, niż historycznych realiach. Ale też kontekst historyczny użyty jest bardzo ciekawie i niewątpliwie wielce wiarygodnie. Treść scenariusza nie narusza faktografii, choć ta jest jakby tłem przedstawionych wydarzeń i obrazów. Przedstawione w scenariuszu wydarzenia znajdują potwierdzenie w faktach historycznych lub pozostają jako prawdopodobne w odniesieniu kontekstowym – wskazuje prof. hr hab. Wiesław Jan Wysocki, kierownik Katedry Historii XIX i XX w. na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. fot. Jakub Grabowski/Fundacja Lux Veritatis fot. Jakub Grabowski/Fundacja Lux Veritatis fot. Jakub Grabowski/Fundacja Lux Veritatis Epicką historię Brata Alberta dopełniają jego przyjaciele – Helena Modrzejewska i Józef Chełmoński, najsłynniejsi artyści swojej epoki, ale i oni – każdy na swój tragiczny sposób – dojrzeją do świadomości, że najpiękniejszą sztuką jest sztuka pięknego życia. fot. Jakub Grabowski/Fundacja Lux Veritatis – Integralnie ukazane losy Chmielowskiego są tematem oryginalnym i nowatorskim, nie wyczerpanym dotąd, ani w kulturze wysokiej, ani popularnej. Biografia Chmielowskiego par excellence nie była dotąd podejmowana przez rodzimą kinematografię. Filmowe i teatralne adaptacje: „Brata naszego Boga” zamykały się w obrębie dramatu Wojtyły, nie dotykając biografii Chmielowskiego. 12 listopada obchodzona będzie kanonizacja Brata Alberta. Zainteresowanie jego osobą odżyło w roku 2017, który ogłoszono rokiem Brata Alberta. Na film o wysokim potencjalne artystycznym i frekwencyjnym składają się: historyczno-kostiumowa konwencja, rzadko obecna w filmie epoka powstania styczniowego, barwne epizody oraz wybitna obsada. Tytułowe role powierzono młodym aktorom, ale mającymi już udane debiuty na wielkim ekranie. Piotr Zajączkowski i Magdalena Michalik posiadają doskonałe emploi do wcielenia się w role Adama i Heleny. Liczne epizody powierzono popularnym aktorom. Pośród nich są Krzysztof Wakuliński, Radosław Pazura, Lech Dyblik, Marcin Kwaśny, Mariusz Saniternik, czy Jarosław Gajewski – podkreśla reż. Witold Ludwig. fot. Jakub Grabowski/Fundacja Lux Veritatis fot. Jakub Grabowski/Fundacja Lux Veritatis *** fot. Fundacja Lux Veritatis PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacjiScenariusz przedstawienia opartego na baśni H. Ch. Andersena * - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów. Scenariusz przygotowany dla kółka teatralnego "Kolorowe opowieści", które prowadzę w swojej szkole."Calineczka"Narrator: Dawno, dawno temu... była sobie pewna kobieta, która nie miała dzieci. Marzyła o córce, ale czas mijał, a marzenie się nie spełniało. Poszła więc do starej Proszę pomóż mi. Tak bardzo chciałabym mieć Rzadko pomagam ludziom, ale Tobie naprawdę potrzebne jest dziecko, którym mogłabyś się opiekować. Masz tu ziarno. Wracaj do domu i zasiej je w doniczce, a zobaczysz co się stanie. Kobieta: Bardzo Ci dziękuję. Zrobię tak jak Kobieta zrobiła dokładnie to, co kazała jej czarownica. Zaraz posadziła je w doniczce i już następnego dnia z ziarenka wyrósł prześliczny kwiat podobny do tulipana. Kobieta delikatnie ucałowała stulone płatki. Kwiat rozwinął się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. W środku siedziała maleńka dziewczynka, nie większa niż mały palec. Kobieta: Moja kochana córeczko! Jesteś taka maleńka! Nazwę Cię Calineczka. Spać będziesz w wygodnym łóżeczku z łupiny orzecha, na miękkim puchu, a płatek róży służyć Ci będzie za ciągu dnia Calineczka pływała sobie na płatku tulipana w talerzu napełnionym wodą, wiosłując dwoma końskimi włosami. A tak pływając po tym swoim jeziorku, śpiewała słodkim, delikatnym głosikiem. Piosenka Calineczki ,,Mała racja”Narrator: Pewnej nocy, gdy Calineczka leżała uśpiona w swej łupinie, przez zbite okno wskoczyła wielka „Ropucha”Ropucha: - Hm, hm! Bardzo ładna żona dla mojego syna. Zabiorę ją do przytulnego błotka i pokażę przyszłemu mężowi. Cóż za dobrana para!Narrator: I porwawszy skorupkę, zeskoczyła prosto na ścieżkę, wiodącą nad zarośnięty rzęsą staw. Tam mieszkałaRopuch: Koak, koak, breke-ke- Cicho! Obudzisz ją i może nam uciec. Trzeba przenieść kołyskę na liść wodnej lilii, aż na środek strumyka. Tam będzie jak na Koak, koak, breke-ke- Ropuch i Ropucha popłynęli na środek strumyka ze śpiącą Spójrz Ropuszku! Ten największy liść jest najlepszy. A tymczasem przygotuję dla Was mieszkanie w głębi błota. Niedługo świt. Trzeba się śpieszyć! Ropuch: Koak! koak!Calineczka: Ach! Jaki straszny miałam sen. Gdzie ja jestem?! Jak tu głęboko. Co to za wstrętne Oto mój syn, mościa panno. Zamierza ożenić się z Tobą i właśnie urządzamy wam wspaniałe mieszkanie w głębi Koak, koak! Breke – ke – keks!Ropucha: Zabieramy Twoją kołyskę, a potem wrócimy po Koak, koak! koak. Musimy już Ja nie chcę mieszkać u brzydkiej Ropuchy! Nie chcę być żoną Jej syna!(płacze)Narrator: Na szczęście dwie małe rybki, odpoczywające w cieniu liścia, na którym siedziała dziewczynka, słyszały jej gorzki płacz, a wcześniej rozmowę dwóch żab. Rybki postanowiły rybka: Nie bój się, Odrobinko! Mamy ostre ząbki. Przegryziemy łodyżkę!Druga rybka: Listek popłynie z prądem strumyka. Nikt go już nie dogoni!Calineczka: Kim jesteście?Rybki razem: Jesteśmy rybkami! Odgryziemy łodyżkę. Gotowe!Calineczka: Dziękuję wam, rybki! Uratowałyście mi życie! Nigdy o was nie zapomnę!Rybki razem: Żegnaj, kochana Calineczko! Bądź szczęśliwa!Narrator : Calineczka była wolna. Chwyciła źdźbło trawy i wiosłowała nim, by dostać się na brzeg., lecz porwał ją nurt przepływającego przez jezioro strumienia. Nagle nadleciał kolorowy Dzień dobry! Dokąd płyniesz?Calineczka: Chciałabym trafić do domu, ale nie znam drogi i nie mogę poradzić sobie z liściem. Czy możesz mi pomóc?Motyl: Rzuć mi koniec paska od sukienki, a pociągnę twój Calineczka z wdzięcznością zgodziła się na tę propozycję i wkrótce odpłynęła na liściu z żabiego stawu do strumienia. Niestety, inne niebezpieczeństwa czyhały na dziewczynkę. W pewnej chwili porwał ją wielki chrząszcz i zaniósł do swojego domu na wierzchołku liściastego Bzz, bzz. Może jesteś za szczupła w pasie, ale jeśli umiesz gotować, wezmę Cię za żonę i zostaniesz panią Puść mnie! Ani trochę nie umiem To się nauczysz. Bzz, bzz, Gdy jednak posadził dziewczynkę na gałęzi przyszły inne chrząszcze. Te uznały jednak, że dziewczynka zbyt się od nich różni. Chrząszcze: Jest za za mało nóg. I brak jej skrzydeł. Pewnie nie potrafi sobie idzie, dokąd chce! Nie jest przecież sfrunął z nią na ziemię i puścił wolno. Narrator: Było lato i Calineczka długo wędrowała wśród kwiatów i przez wysokie trawy. Za pożywienie miała płatek kwiatowy, który popijała rosą. Wkrótce nadeszła jesień i biednemu dziecku coraz trudniej było znaleźć coś do zjedzenia i dach nad głową. A gdy nadeszła zima, wraz z nią pojawiły się głód i Przyjdzie mi umrzeć. Co ja biedna zrobię, kto się mną Calineczka zalewała się łzami. Wędrowała, trzęsąc się z zimna, aż wreszcie natrafiła na mały domek, zbudowany z gałązek i suchych liści. Z nadzieją zapukała do Co robisz sama na dworze w taką straszną pogodę? Wejdź i ogrzej się przy kominku. Możesz tu zamieszkać, jeśli tylko będziesz mi opowiadała baśnie. Bardzo lubię Bardzo Ci dziękuję, kochana myszko!Narrator: Dom myszy był przytulny i dobrze zaopatrzony w żywność. Calineczka zamieszkała w nim, sprzątała i gotowała, a poza tym opowiadała bajki. Któregoś dnia mysz zapowiedziała wizytę swojego Bardzo bogaty kret – mieszka we wspaniałym podziemnym domu. Nosi piękne czarne futro, ale ma bardzo krótki wzrok. Jest bardzo dobrze wychowany i niezwykle uczony, zachowaj się więc jakbyś była Kiedy kret przyszedł, Calineczka zaśpiewała mu parę piosenek, co go zachwyciło i zakochał się w niej po Uff. Pójdę już. A jutro zapraszam do siebie. Przyjdę po panie, byście nie zabłądziły w podziemnych korytarzach. Poza tym gdzieś po drodze leży martwy ptak. Mogłybyście się „Krecia robota”Narrator: I poszedł, a następnego dnia zjawił się znów, by zaprowadzić je do swojej nory. Po drodze w podziemnym tunelu natknęli się na jaskółkę, która sprawiała wrażenie martwej. Kret trącił ją lekko Ma za swoje. Powinna była przyjść tu pod ziemię, zamiast całe lato latać jak szalona po niebie!Narrator: Calineczka była wstrząśnięta tymi okropnymi słowami. Następnego dnia wróciła do tunelu. Jaskółka nie była martwa, tylko zesztywniała z Uratuję cię , piękna jaskółko!Narrator: Dziewczynka codziennie przychodziła pielęgnować i karmić ptaka. Podczas jednej z wizyt jaskółka opowiedziała dziewczynce swoją Skaleczyłam się cierniem, nie byłam w stanie lecieć z innymi ptakami do ciepłych krajów. Zostałam więc na zimę i omal nie zginęłam. Jaka ty jesteś dla mnie dobra, że mnie tak Gdy po długiej zimie nadeszła wiosna, jaskółka poszerzyła dzióbkiem otwór, zrobiony przez kreta i gotowała się do Leć ze mną Calineczko. Znowu będziesz mogła żyć na łące, bawić się z motylami i słuchać śpiewu Nie mogę. Polna mysz była dla mnie taka dobra. Nie mogę zostawić jej samej. Zbyt lubi moje A więc żegnaj !Narrator: Zaświergotała jaskółka i niczym czarna strzała wzbiła się w głębinę nieba. Calineczka wróciła do Gdzie byłaś tak długo? Mam dla Ciebie wspaniałą niespodziankę. Był tu kret i poprosił o twą rękę. Nie musisz nic mówić. Wiem, jak się cieszysz. To nie byle co, zostać panią Calineczka wcale się nie Och ja biedna, mam zamieszkać w kreciej norze, nie widzieć słońca, ptaków .(płacze)Narrator: Za późno było na ucieczkę. Jaskółka odleciała już jednak daleko. Całe lato dziewczynka pod czujnym okiem myszy, szyła wyprawę. Kret odwiedzał ją raz w tygodniu i był bardzo zadowolony. Opowiadał o urokach życia pod Nie będziesz musiała mrużyć oczu na słońcu, moja droga. To bardzo psuje wzrok. Nie będziesz też musiała słuchać wrzasku tych głupich ptaków. Mówię ci, nie ma nic lepszego od życia w kreciej Calineczka słuchała w milczeniu i tylko łzy spływały jej po policzkach. Zbliżał się dzień ślubu. Calineczka po raz ostatni wyszła przed norkę polnej myszy, by na zawsze pożegnać się ze Do widzenia słońce! Do widzenia kwiaty! Do widzenia ptaki! Żegnajcie!Narrator: Nagle usłyszała ćwierkanie Kwit, kwit, kwit! Leć ze mną. Przed zimą będziemy daleko stąd, w ciepłych krajach. Leć ze mną Calineczko!Narrator: Calineczka szybko wdrapała się na grzbiet jaskółki i już po chwili były wysoko w Leciały nad górami i dolinami, aż dotarły do Krainy Kwiatów. Jaskółka sfrunęła na ziemię i delikatnie posadziła Calineczkę na płatkach prześlicznego kwiatu. W jego wnętrzu stał maleńki elf z białymi skrzydełkami. Był to Król Kwiatowych Zostań z nami!Calineczka: O, tak! O, tak! Zostanę tutaj na Potem Duszek poprosił śliczną Calineczkę o rękę. Calineczka z radością przyjęła oświadczyny i w tym momencie wyrosły jej maleńkie skrzydełka. Wkrótce została Królową Kwiatów i wreszcie była szczęśliwa. Piosenka „RopuchaByła sobie raz - re kum - kumRe - re kum - kumTa ropucha wielkobrzuchaRe - re kum – kum syna jedynakaRe - re kum - kumRe - re kum - kumWciąż krzyczała na biedakaRe - re kum - kum żony dla ropuszkaRe - re kum - kumRe - re kum - kumWtem zjawiła się dziewuszkaRe - re kum – kum wszystkie żabki płaczą Re - re kum - kumRe - re kum – kum,że ropuszka nie zobacząRe - re kum – kum piosenki „Mała racja” i „Krecia robota” pochodzą z czasopisma „Chwila dla malucha” nr 5/05. Scenariusz opracowała Ewa Stachowiak, nauczyciel kształcenia zintegrowanego w Publicznej Szkole Podstawowej w poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych: X Zarejestruj się lub zaloguj, aby mieć pełny dostępdo serwisu edukacyjnego. zmiany@ największy w Polsce katalog szkół- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> (w zakładce "Nauka"). Publikacje nauczycieli Logowanie i rejestracja Czy wiesz, że... Rodzaje szkół Kontakt Wiadomości Reklama Dodaj szkołę Nauka Katalog Aneta J. NowakZajęcia zintegrowane, ScenariuszeBrzechwa dzieciom - dzieci rodzicom. Scenariusz przedstawienia dla rodziców Scenariusz przedstawienia dla rodziców pt.: "Brzechwa dzieciom - dzieci rodzicom" Narrator 1: - Na początek zapraszamy na łąkę. Dowiemy się, co piszczy w trawie. Podobno pewien chrząszcz brzęczał w trzcinie. Ktoś mu tego pozazdrościł. Ciekawe, co z tego wyniknie? Posłuchajmy wiersza pt.: "Chrząszcz". Inscenizacja wiersza "Chrząszcz". Postaci: narrator, chrząszcz, wół i Maciek. Narrator 2: - Wół chciał brzęczeć jak chrząszcz i proszę, co za przygoda. A sowa? Och, te ptaki! Czy wiecie co słychać u ptaków? Niektóre z nich mają kłopoty zdrowotne. Jakie? Posłuchajmy. Inscenizacja wiersza "Sowa". Postaci: narrator, sowa, dzięcioł, sroka Inscenizacja wiersza "Kos". Postaci: narrator, kos, lekarz, 2 ptaki Narrator 1: - Czy nie dziwne te ptaki? Ale to nie wszystko. Kaczka - dziwaczka, to dopiero była śmieszna. Zaśpiewają o niej dziewczynki. Dziewczynki śpiewają piosenkę "Kaczka - dziwaczka". Narrator 2: - Zając w buraczkach, to danie dla smakoszy. Mówiła mi pewna kumoszka, że zna pewną kumoszkę co jadać by chciała słodki twarożek. A my usłyszymy opowieść o innym ptaszku, który lubił jeść różne ciekawe potrawy. Posłuchajmy wiersza pt.: "Kokoszka - smakoszka" Inscenizacja wiersza "Kokoszka - smakoszka" Postaci: narrator, kokoszka, kumoszka Narrator 1: - Zupełnie inne zmartwienie miał indyk, chociaż także związane z jedzeniem. Posłuchajmy tego smutnego indyka. Inscenizacja wiersza "Indyk" Postaci: narrator, indyk, przechodzień Narrator 2: - Nie wszyscy wiedzą, że w naszej klasie są uczniowie, którzy potrafią robić niezwykłe rzeczy. Największą niezwykłością jest u nas umiejętność rozmawiania z psami. Może po wysłuchaniu piosenki pt.: "Jak rozmawiać trzeba z psem" wszyscy nabędziemy tę umiejętność. Dzieci śpiewają piosenkę "Jak rozmawiać trzeba z psem". Narrator 1: - Najwyższy czas zaprosić wszystkich do zwierzyńca. W naszym ogrodzie zoologicznym mamy zwierzęta z różnych kontynentów. Z Afryki mamy krokodyla i żółwia. Popatrzmy i posłuchajmy. Inscenizacja wiersza "Krokodyl". Postaci: krokodyl, rozmówca Inscenizacja wiersza "Żółw". postaci: żółw, narrator Narrator 2: - Przedstawicielami egzotycznych Indii jest słoń i prążkowany tygrys. Posłuchajmy, co u nich słychać. Inscenizacja wiersza "Słoń". Postaci: dwaj rozmówcy i słoń Inscenizacja wiersza "Tygrys". Postaci: rozmówca, tygrys Narrator 1: - Najdalej od nas leży Australia. W naszym ZOO mamy mieszkańców tego kraju - papugę i kangura. Oto oni. Inscenizacja wiersza "Papuga". Postaci: papuga i rozmówca Inscenizacja wiersza "Kangur". Postaci: kangur i rozmówca Narrator 2: - Po emocjach w ZOO czas się trochę ochłodzić. Damy więc nurka do wody i posłuchamy co słychać u pewnych leniwych mieszkańców stawu. Ciekawe, jakie będą efekty ich niesumiennej pracy. Dzieci śpiewają piosenkę "Ryby, żaby i raki". Narrator 1: - Źle się działo leniuszkom, z których żaden nie chciał rzetelnie wykonywać swego zadania. Wszyscy na tym stracili. Natomiast pewna żaba, która mieszkała w sąsiedniej sadzawce, chyba była pracowita. Ale za to miała bardzo słabe zdrowie. Miała też pecha. Jakiego? Posłuchajmy. Inscenizacja wiersza "Żaba" Postaci: żaba, lekarz, narrator Narrator 2: - Wszyscy w naszej klasie lubią zwierzęta, a chyba najbardziej psy. Niektórzy mają nawet w domu takiego czworonożnego przyjaciela. I wiemy, że nasz pupil może być wesoły, albo poważny. Czasami, jednak, bywa smutny. Skąd się biorą jego smutki? Skąd się biorą? Dowiemy się tego z piosenki. Dzieci śpiewają piosenkę "Psie smutki". Narrator 1: - Nikt nie lubi robaczywych jabłek. A dlaczego? Bo są niesmaczne. I każdy ma pretensje do robaczka, który pogryzł nasze jabłko. Ale pomyślmy sami, czy ten robak nie jest biedny? Nic innego nie je, tylko jabłka. Czy to nie może być męczące? Inscenizacja wiersza "Entliczek - pentliczek". Postaci: robaczek, narrator, kelner Narrator 2: - Nasz robaczek wybrał się do miasta. Na wyprawę wybrał się także księżyc. Co przytrafiło się księżycowi, który zamiast świecić na niebie wybrał się w odwiedziny do stawu? Kto chce może dowiedzieć się tego z naszej piosenki. Dzieci śpiewają piosenkę "Księżyc raz odwiedził staw". Narrator 1: - A teraz wiadomość z ostatniej chwili. Wielkiego króla grzybów - borowika okropnie pogryzły muchy. Oj, bieda, bieda! Co to będzie. Coś strasznego. Ale proszę się nie bać. Dla osób o słabych nerwach mam informację, że ta wiadomość jest całkowicie wyssana z palca. Inscenizacja wiersza "Grzyby". Postaci: król borowik, opieńki, surojadki, modraczki, czubajki, muchomory, narrator Narrator 2: - Takie wyssane z palca wiadomości, to androny. Słyszałem, że można je pleść. Takie androny uplecione, jak wieść niesie, są podobne do koszyka. Wysłuchajmy wyjątkowo fantazyjnych andronów w piosence pt.: "Na Wyspach Bergamutach". Ale gdzie są takie wyspy? Dzieci śpiewają piosenkę "Na Wyspach Bergamutach". Narrator 1: - Czy wiedzą już Państwo, gdzie są Wyspy Bergamuty? Wiadomo! Nie ma ich. Ale to były tylko androny. Jednak nie wszystko w naszym programie było wyssane z palca. Narrator 2: - Co było prawdą, a co nie, niech każdy osądzi sam, ponieważ to już koniec naszego przedstawienia. Narrator 1 i 2: - Dziękujemy za uwagę. ALFABETYCZNY WYKAZ WIERSZY J. BRZECHWY WYKORZYSTANY W NASZYM PRZEDSTAWIENIU. 1. "Chrząszcz" 2. "Entliczek - pentliczek" 3. "Grzyby" 4. "Indyk" 5. "Jak rozmawiać trzeba z psem" 6. "Kaczka - dziwaczka" 7. "Kangur" 8. "Kokoszka - smakoszka" 9. "Kos" 10. "Krokodyl" 11. "Księżyc raz odwiedził staw" 12. "Na Wyspach Bergamutach" 13. "Papuga" 14. "Psie smutki" 15. "Ryby, żaby i raki" 16. "Słoń" 17. "Sowa" 18. "Tygrys" 19. "Żaba" 20. "Żółw" Opracowanie: mgr Aneta J. NOWAK Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione. Jednym z najbardziej znanych baśniopisarzy jest Andersen. Prawie wszystkie dzieci znają jego baśń pt. „Calineczka’’. Opracowała:mgr Leokadia Renata TarnawskaSP w LisznieAkt IOsoby:Kobieta, Wróżka, Calineczka, Żaba, Motyl, Biedronka, Mysz, Kret, Jaskółka, sobie kobieta, która bardzo chciała mieć małe dziecko. Nie wiedziała skąd je wziąć, więc poszła do po twych oczach, że gnębi cię wielki smutek. Cóż jest jego przyczyną?Kobieta:Brak radości w moim domu. Chciałabym mieć córeczkę. Od wielu lat czekam na nią, jednak czary, które kiedyś zostały rzucone na mnie, przeszkadzają mi w tym. Cóż mam robić, droga Wróżko?Wróżka: Nic się nie martw, zaradzimy złu. Postaram się coś wymyślić. Oto jest ziarenko jęczmienia, ale to nie jest takie zwyczajne ziarenko, które sieją w polu, albo rzucają na pokarm kurom. Weź je, wsadź do ziemi i pielęgnuj. Podlewaj też wszystko?Wróżka:Tak, to wszystko. Potem zobaczysz sama, co z tego będzie. Na razie wykonaj moje ci , dobra Wróżko. Zrobię wszystko, co teraz żegnaj i bądź dobrej myśli. Do Do widzenia. Akt IIKobieta:Och, co za prześliczny kwiat zakwitł nocą, jakie barwne i piękne ma kwiatki.(kwiat powoli zaczyna się rozwijać)Calineczka:Och, jaki piękny jest świat wokół. A kto ty jesteś, piękna pani?Kobieta:(podbiega do Calineczki i całuję ją)Twoją mamą. Dobra Wróżka wyczarowała mi Jak się cieszę. Tak chciałam mieć mamę!(wychodzi z kwiatu) Kobieta:Jesteś taka śliczna i maleńka, nazwę cię Calineczka. Pobaw się w ogrodzie, ja wrócę tu wszędzie pięknie. Długo przebywałam uśpiona w ziarnku, a potem w pąku kwiatu. Nie wiedziałam, że na zewnątrz może być tak poznawała otaczający ją świat i obie z mamą były bardzo szczęśliwe. Pewnej nocy, gdy Calineczka leżała w swoim łóżeczku, do mieszkania wskoczył a przez okno piękna dziewczynka, będzie dobrą żoną dla mojego synka. Ukradnę ją i zaniosę do swojego domu na porwała więc śpiącą dziewczynkę i zaniosła na bagnisty brzeg IIIŻabik:- Kwa, kwa, Nie mów tak głośno, bo się obudzi i jeszcze nam ucieknie. Chodź, posadzimy ją na rzece na dużym liściu, stamtąd nie ma szansy uciec.(przenoszą Calineczkę na liść)A teraz doprowadzimy do porządku izbę pod bagnem, gdzie zamieszkacie zaraz po Żaba z synem przygotowywali izbę, obudziła się (płacze)Gdzie ja jestem? Jak się stąd wydostanę? Mama na pewno martwi się o i Żabik wrócili już, by zabrać śliczną dziewczynkę do pokoju młodej A co to za dziwne stworzenie?Żaba:Jestem Żaba. Mieszkam tutaj (wskazuje ręką) na błotach. Calineczka: (drżącym głosem)- Dzień dobry Żabo, ale nie zbliżaj się do mnie, bo się ciebie Nic się nie bój, moja mała. Oto widzisz mojego syna, zostanie on twoim mężem i zamieszkacie na dole, w Kwa, kwa, Och, jest taki brzydki. Nie chcę go za męża!Żaba:- Coś ty powiedziała? Mój Żabik brzydki? Ty zarozumiała dziewczyno!Narrator:Żaba z synem wzięli małe łóżeczko i odpłynęli pod (płacze)- Co ja teraz zrobię? Wszędzie woda, nie mogę uciec. Jestem taka nieszczęśliwa, boję się Żaby, nie chcę być żoną jej syna, nie chcę mieszkać na Nie płacz, Calineczko, ja ci pomogę. Już rybki przegryzły łodygę liścia. Weź swoją wstążkę i jeden jej koniec przywiąż do mnie, a drugi do liścia, na którym Dziękuje ci , kochany Motylu. Spieszmy się, bo Żaba zaraz wróci. (odpływają) Żaba:- Zatrzymaj się natychmiast, zatrzymaj!Motyl:- Nie bój się .Żaba została daleko. Możesz dalej spokojnie płynąć sama. Do Do widzenia Motylu. Dziękuję ci bardzo za pomoc. Niedaleko jest brzeg, podpłynę do niego. Jak wspaniale się Skąd się tu wzięłaś, dziewczynko?Calineczka:- Przypłynęłam z daleka na tym W sama porę. Właśnie szukam żony. Zabiorę cię do swego domu i pokażę przyjaciołom. Calineczka:- Ale ja nie chcę. Pragnę wrócić do swojej Nic z tego. Zabieram cię i koniec. (ciągnie ją za sobą) Uf, usiądź tu i nie próbuj uciekać, bo w pobliżu pełno moich braci. Masz tu trochę pachnącego miodu, posil się. Naprawdę jesteś Cóż ja zawiniłam, że ciągle mnie ktoś porywa? Nawet nie wiem, w którą stronę do domu? (rozgląda się) Jestem już taka zmęczona i chce mi się spać.(kładzie się i zasypia)Narrator:Chrabąszcz zdążył już w tym czasie zaprosić wszystkie chrabąszcze i panny Podobno żenisz się. Gratulujemy. A kim jest Twoja wybranka?Chrabąszcz: (wskazuje na śpiącą dziewczynkę)Oto i ona. Czyż nie jest piękna?Chrabąszcze:- Jakaż ona malutka, biedna, ma tylko dwie nogi. - Nie ma skrzydeł, ani różków. - Jaka cienka w pasie, wygląda nędznie. Nie pasuje do nas. Po prostu szkaradna, szkaradna!Chrabąszcz: (zastanawia się, chodzi wokół Calineczki, która w tym czasie budzi się) - Hm, hm...Może rzeczywiście jesteś brzydka. Naprawdę brak ci skrzydeł, nie umiesz fruwać. Nie ,nie podobasz mi się. Wobec tego możemy się rozstać. Idź sobie, życzę ci Odchodzę. (siada na trawie i płacze)- Jestem taka brzydka! Nie wiem, jak wrócić do mamy?Narrator:Całe lato przeżyła dziewczynka sama jedna w lesie. Z trawy uplotła sobie łóżeczko i przykryła się liściem koniczyny dla ochrony przed deszczem. Żywiła się sokiem kwiatów i piła rosę. Tak minęło jej lato i jesień. Ale nadeszła zima, długa, mroźna zima. Ptaki odfrunęły do ciepłych krajów, kwiaty zwiędły, drzewa stały się nagie. Zrobiło się zimno, zaczął padać śnieg. Dziewczynka drżała z zimna. Bała się, że zamarznie, wiec szła, szła przez pole. Na koniec trafiła do norki IVCalineczka:- Cała jestem przemarznięta. Czy możesz mnie poczęstować ziarenkiem pszenicy? Od dawna nic nie Biedne stworzenie, takie zmarznięte. Wejdź do mojego ciepłego pokoju i zjedz ze mną obiad. (wspólnie jedzą) Narrator:- Calineczka spodobała się Możesz zostać u mnie na zimę, ale musisz sprzątać i opowiadać mi bajki. Calineczka:- Dziękuję ci, będę opowiadała, bo znam wiele bajek. Pomogę ci też w pracy. O, ktoś Mam bogatego sąsiada – Kreta. Odwiedza mnie często. Mieszka obok w norce. Pewnie to on. Kret:- Witam sąsiadkę. Przykrzy mi się samemu i przyszedłem trochę pogawędzić. Czuję czyjąś obecność.(zakłada okulary)Mysz:- To Calineczka, chce przezimować u mnie Hm, hm...śliczna dziewuszka.(zwraca się do Calineczki)Zaśpiewaj mi coś.(Calineczka śpiewa)Calineczka - Pójdę poszukać dobrych ziarenek na Tak, Chciałbym mieć taką Ależ to ogromny zaszczyt. Zaraz porozmawiam z nią. Co za radość!. Jutro zamówię wyprawkę Niech od dziś tkają. Do widzenia.(wychodzi)Calineczka:- Wybrałam najpiękniejsze Dobrze Calineczko, jesteś dobrą gospodynią. A teraz winszuję ci, moja droga, mój sąsiad chce pojąć cię za żonę. Przed chwilą poprosił mnie o twoją rękę. Calineczka:- Za żonę? Ale ja go nie chcę, on taki stary. Boję się zostać pod ziemią na Głupstwa mówisz, ciszej , bo jeszcze usłyszy. Właśnie idzie. Słyszał to ktoś ,coś podobnego, takie grymasy. Kret to bogacz, uczony. To wielkie szczęście dla ciebie, takiej ubogiej Przeliczyłem już swój skarb. Muszę jeszcze naprawić korytarze i komnaty, by godnie przyjąć żonę. - Czy ona wróciła, zgadza się?Mysz:- Tak, oczywiście, że się Ale ja nie chcę zostać pod ziemią, ja kocham słońce, kwiaty!Kret:- Co tam kwiaty, słońce. Najpiękniejsze są ciemności. Nie lubię słońca, ono tak strasznie Nie martw się , sąsiedzie. Do końca zimy wyprawka będzie gotowa.(Kret odchodzi)Mysz:- Tylko bez humorów, moja miła, tak będzie, jak postanowiłam. A teraz chodźmy do wyjścia norki, bo tam leży jakiś ptak. Trzeba go odsunąć, bo To jaskółka. Zmarzło biedactwo. Takie zimno wokół. Ogrzeję ją własnym Rób, co chcesz. Ja wychodzę. Akt VCalineczka:- Obudź się ptaszku. - O, zaczyna jej bić serduszko, odżywa Gdzie ja jestem?Calineczka:- W norce Myszy. Ogrzałam cię oddechem, bo byłaś Uratowałaś mi życie. Dziękuję ci. Może kiedyś będę mogła ci się cała zimę Calineczka opiekowała się jaskółką. Ani mysz, ani kret nie wiedzieli o tym. Nadeszła wiosna i słońce ogrzało ziemię. Jaskółeczka:- Wracam na ziemię. Leć ze mną Calineczko. Calineczka:- Nie mogę tak po prostu porzucić starej myszy. Przecież to ona dała mi schronienie. Jaskółeczka: - Do widzenia!Calineczka:- Żegnaj jaskółeczko!Narrator:Od tej pory Calineczka była bardzo smutna. Nie mogła zobaczyć nawet drzew, bo zboże posiane koło domu myszy stało się tak wielkie, niczym Latem musisz sobie uszyć musiała więc kręcić co dzień wrzeciono. Jesienią wyprawka była już gotowa i miało odbyć się wesele. Przyszedł Kret po dziewczynkę, która miała zamieszkać głęboko pod ziemią i już nigdy nie oglądać słońca. Wyszła więc z mieszkania myszy, by pożegnać się z Żegnaj, jasne słońce!Jaskółeczka:- Kwiwit! Kwiwit!Calineczka:- Jaskółko, moja kochana! Dokąd lecisz?Jaskółeczka:- Lecę do ciepłych krajów. Chcesz polecieć ze mną?Calineczka:- Ależ tak, zabierz mnie, bo nie chcę być żoną Kreta. To straszne, uciekajmy więc. Zaniosę cię tam, gdzie jest dużo kwiatów, gdzie jest dużo z dziewczynką dotarły na miejsce. Jaskółeczka:- Znajdź sobie mieszkanie w dowolnym O, zamieszkam w tym kwiecie. (wskazuje kwiat) Jest taki śliczny.(kwiat się otwiera)Elf:- Pozdrawiam cię śliczna dziewczynko. Słyszałem o tobie i długo czekałem na ciebie. Calineczka:- Kim ty jesteś?Elf:- Jestem duszkiem tego kwiatu i królem ogrodu. Czy zostaniesz moja żoną?Calineczka:- Tak, pierwszy raz od dawna moje serce raduje Od tej pory będziesz królową kwiatów i wszyscy będą nazywać cię Mają. (zaśpiewanie piosenki pt. ,,Pszczółka Maja’’) Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych: zmiany@ największy w Polsce katalog szkół- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> (w zakładce "Nauka"). “Adam Chmielowski. 7 obrazów z życia” to opowieść o niezwykłym malarzu, który został świętym. Porzucił pędzel i sławę i zaczął żyć z bezdomnymi. Co sprawiło, że zdecydował się na taką odmianę? Jak wyglądała jego droga od dziecka, które zostaje sierotą, przez czas malarstwa, depresję, aż po życie z ubogimi i dla nich? Film powstał w Roku Św. Brata Alberta na zlecenie Muzeum Historii Polski i portalu Na film o Adamie Chmielowskim składa się 7 opowieści osób, które idą jego śladami. O Bracie Albercie opowiadają siostry Albertynki i bracia Albertyni, abp Grzegorz Ryś, a także Ci, dla których postawa brata Alberta jest inspiracją w ich życiu: Anna Dymna, Jan Mela i Krzysztof Zanussi. „Brat Albert uczy nas wszystkich, jak zostać człowiekiem w nieludzkich czasach. Takie czasy przychodzą i odchodzą. Natomiast jest pytanie jak z nich wychodzi człowiek” – mówi w filmie abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki. Produkcja: ©Muzeum Historii Polski, 2017 Realizacja: Toproduction Scenariusz i reżyseria: Grzegorz Sajór, Tomasz Płuciennik, Marek Stremecki Zobacz więcej / wideo —> Muzeum Historii Polski: Adam Chmielowski. 7 obrazów z życia

scenariusz przedstawienia o bracie albercie